„Gorączka” z 1995r. Najrealniejsza scena strzelaniny w historii kina.

Nikt nie trafia za pierwszym razem w swoich przeciwników, wszyscy zmieniają magazynki po maks 30 nabojach, po trafieniu w auto pojawiają się odpryski farby (nie ma żadnych iskier). No i to udzwiękowienie. Poezja.